Krzysztof Kowalczyk (1968 - 2010)

Krzysztof Kowalczyk

Krzysztof  Kowalczyk urodził się 10 maja 1968 r. w Lubinie. Całe dzieciństwo i wczesną młodość przeżył w Kozienicach. Zawsze był zafascynowany sportem, a także czynnie go uprawiał. Mając czternaście  lat zadebiutował w siatkarskim zespole MZKS Kozienice. Po maturze w 1987 roku rozpoczął wymarzone studia w warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego, gdzie był jednym z najlepszych studentów. Podczas studiów występował w drugoligowej drużynie AZS AWF Warszawa. Gra w zespole dawała mu wiele radości i satysfakcji. W tym okresie zawiązały się przyjaźnie, które przetrwały wiele lat.

Po skończeniu studiów związał się z warszawską AWF. Przyjął propozycję pracy na stanowisku asystenta w Instytucie Sportu. Na warszawskiej uczelni sportowej pracował przez osiem lat. Jego bezpośrednim przełożonym był profesor Zenon Ważny, pod którego skrzydłami Krzysztof mógł  rozwijać swoje zainteresowania związane z  grami zespołowymi i statystyką. Dużo satysfakcji sprawiały mu także zajęcia dydaktyczne ze studentami. Niewiele od nich starszy, potrafił wytworzyć na prowadzonych przez siebie ćwiczeniach atmosferę zaufania i przyjaźni. Z wieloma swoimi studentami utrzymywał kontakty koleżeńskie i przyjacielskie aż do chwili swojej śmierci.

Od 1994 r. Krzysztof Kowalczyk współpracował także z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej i Reprezentacją Polski kiedy naszą narodową drużynę prowadził Wiktor Krebok. Krzysztof zajmował się statystyką i analizą taktyczną gry. Przez kilka lat pracował nad stworzeniem programu statystycznego dla potrzeb piłki siatkowej. Był współtwórcą programu Q-Volley, który był wykorzystywany przez kluby PLS do analizy gry i tworzenia statystyk.

Gdy reprezentację objął Waldemar Wspaniały  Krzysztof Kowalczyk został jego asystentem. Był też menedżerem drużyny, statystykiem, szefem banku informacji. W kadrze współpracował też ze Stanisławem Gościniakiem, który dla Krzysztofa był wielkim autorytetem. Pomagał trenerowi Gościniakowi podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach, gdzie Polacy zajęli miejsca 5-8. Swojej pracy oddany był bez reszty, pracował po kilkanaście godzin dziennie. Praca dla polskiej reprezentacji siatkarzy była dla niego ogromną przygodą, przyjemnością i wyzwaniem.

Jednakże każda przygoda, nawet ta najbardziej fascynująca, kiedyś się kończy. Na początku 2005 roku nadszedł moment, kiedy wraz ze zmianami na stanowisku trenera reprezentacji Polski podjęto też decyzję o zmianie używanych narzędzi statystycznych. Nasz program Q-Volley został zastąpiony programem włoskim, może nie lepszym, ale zagranicznym. Krzysztof zakończył wówczas współpracę z kadrą, ale nigdy nie rozstał się z siatkówką. Został asystentem trenera w drużynie AZS UW. Następnie był asystentem Edwarda Skorka prowadzącego drużynę siatkarzy AZS Politechnika Warszawska. W 2008 roku dostał propozycję samodzielnego poprowadzenia drużyny warszawskich „Inżynierów”.

Propozycję przyjął jako radosne wyzwanie, miał wiele planów, znów chciał realizować swoje siatkarskie marzenia. Tworzonemu przez siebie zespołowi poświęcał się bez reszty, udało mu się stworzyć niepowtarzalną atmosferę w drużynie, zespół Politechniki zaczął odnosić zwycięstwa. Potrafił „zarazić” podopiecznych swoim entuzjazmem i zapałem. Niestety w styczniu 2009 roku nagle pojawiła się straszna choroba, która przerwała tak wspaniale rozpoczęty nowy rozdział życia Krzysztofa. Mimo heroicznej walki, jaką z nią stoczył, nie udało mu się odnieść zwycięstwa. Przeciwnik był bezlitosny i okrutny.

Krzysztof zmarł 10 stycznia 2010 roku w wieku 41 lat. Zostawił po sobie wiele miłych wspomnień w sercach ludzi, którzy Go znali i kochali. Dla wielu będzie przykładem, jak żyć w zgodzie ze swoimi zasadami, jak realizować pasje i spełniać marzenia. Niech wyznawana przez Niego zasada: ”Można z nami wygrać, ale nie można nas pokonać.” będzie dla wielu drogowskazem w dążeniu do realizacji własnych marzeń.

Beata Kowalczyk




Rozgrywki KIDS VOLLEY dedykujemy pamięci Krzysztofa Kowalczyka


Poznaliśmy się kilkanaście lat temu kiedy zakładałem Klub Sportowy METRO. Jego pasja do siatkówki i zaangażowanie w sprawy szkolenia młodzieży dodawały mi skrzydeł. W trudnych chwilach Jego profesjonalizm,  ogromna wiedza i niesamowite wyczucie pomagały jak najlepsze lekarstwo. Niestety na chorobę, która dopadła Krzyśka nagle, lekarstwa nie wymyślono. Ostatnio, pracując nad projektem rozgrywek Kids Volley, uświadomiłem sobie, że w myślach w dalszym ciągu konsultuję wiele rzeczy właśnie z Nim, tak jakby nic się nie stało. Decyzja, by te rozgrywki dedykować  pamięci trenera Krzysztofa Kowalczyka była dla mnie naturalna i oczywista. Kiedy ten pomysł zaakceptowali Jego najbliżsi poczułem, że jest jak dawniej, że możemy robić coś ciekawego znów razem.
                                                                                                                     
Dariusz Kopaniak 

 

Zdjęcia: Witold Scholz