Obóz siatkarski ŁUKTA 2013

06.08.2013

W dniu 28 lipca 2013  grupa 47 najmłodszych siatkarek i siatkarzy dotarła do Łukty. Większość wyjechała z Warszawy autokarem, a kilkoro dojechało bezpośrednio na miejsce. Wieczorem odbyły się pierwsze zapoznawcze treningi. Wszyscy uczestnicy zostali podzieleni na trzy grupy według aktualnych umiejętności siatkarskich.

29 lipca... Po spokojnej nocy, wszyscy wyspani, rozpoczęliśmy pierwszy dzień treningowy. Niestety jest trochę duszno i parno, ale po deszczu lub burzy, na które się zanosi, powinno powietrze się oczyścić i na pewno będzie trochę chłodniej. Po śniadaniu mieliśmy też sympatyczną niespodziankę. Na stołówkę wjechał tort ze świeczkami z okazji urodzin Zuzi i Janka. Było gromkie "Sto lat" :) 

Dzień upalny, ale każda grupa zrealizowała treningi. Było wyjście do sklepu, zabawy integracyjne w grupach i oczywiście pyszny obiad i kolacja. Wieczorem było już tak gorąco, że zdecydowaliśmy się na szybki wypad nad jezioro. W jeziorze przez kilkanaście minut bawiliśmy się w najlepsze., ale... zaczęło w pobliżu solidnie grzmieć. Szybkim krokiem ruszyliśmy w drogę powrotną, czarne chmury zbliżały się ekspresowo, zerwał się wiatr, pojawiły w oddali błyskawice i w pierwszych wielkich kroplach deszczu wpadliśmy do naszej oazy :). Cóż, nawet na obozie sportowym nie brakuje wakacyjnych przygód!


30 lipca... Wczorajszy dzień zakończyliśmy wspólną zabawą w trzy pytania oraz pośmialiśmy się śpiewając i podrygując w rytm opowieści Janka pod tytułem "Za ciasne dżinsy mam..." :). Dzisiaj każda grupa ma zaplanowane po dwa siatkarskie treningi. Rano był pierwszy komisyjny sprawdzian porządków w salach, które oprócz numerów przybrały specjalne nazwy: SEXY LADIES, NINJA BUDYŃ, FC PO NALEWCE, SMERFY, NO NAME, MYDLASTE BANANY oraz POKÓJ PRZYJACIÓŁ PIWA. Najlepszy porządek zanotowano w sali SEXY LADIES, a na szarym końcu wylądowali PRZYJACIELE PIWA :) 

31 lipca... Wczoraj prawie połowa obozu głośno dopingowała... piłkarzy w telewizorze, oglądając mecz Lechia Gdańsk - Barcelona. A tak to zwykłe siatkarskie obozowe życie... 8.30 śniadanko, potem treningi, wyjście nad jezioro, do sklepu, odpoczynek pomiędzy treningami. Po obiedzie ponownie na stołówce rozległo sie gromkie "Sto lat" z okazji 11 urodzin Janka i wszyscy z apetytem zajadali pyszny tort :), a wieczorem zorganizowaliśmy pierwszą dyskotekę. DISCO VOLLEY ŁUKTA 2013 porwała do tańca wszystkich... chyba będzie powtórka! :)

1 sierpnia... Można powiedzieć "dzień jak co dzień"... treningi siatkarskie, wyjście nad jezioro, do sklepu oraz wiele innych drobnych obozowych zdarzeń. Dzisiaj było kilku smutasów, którzy tęsknili bardzo za domem, ale sytuację udało się opanować i po wieczornej sesji telefonicznej zapanowała pogodna atmosfera sportowej rywalizacji. Najmłodsza grupa miała tory przeszkód, średnia turniej singli, a najstarsza rzut piłeczką palantową i normalny trening na sali. W każdej grupie trwa rywalizacja w rankingu obozowym, który oprócz rywalizacji sportowej obejmuje porządki, dyscyplinę, punktualność itp.

2 sierpnia... Cały dzień upłynął nam na sportowo. We wszystkich grupach oprócz treningów były także zaliczenia prób sprawnościowych. Jednak wszyscy trochę są podekscytowani czekającym nas wieczorem KABARETONEM :). Każda z sal ma przygotowany specjalny program rozrywkowy... zapowiada się ciekawy wesoły wieczór :)... i po kabarecie :( . szałowych występów niestety jednak nie było... Zapamiętamy sikającego dinozaura, wyznania Karola, konkurs z polskiej przyrody gdzie w głównych rolach pojawiła się... Biedronka, Żabka i Żubr :)

3 sierpnia... Sobota słoneczna i ciepła. Rano młodzieżowa komisja dokonała sprawdzenia porządków w salach, następnie wszystkie grupy rozpoczęły swój program dnia. Ostatnie dni będą przebiegać pod znakiem walki w obozowych rankingach... do zaliczenia ćwiczenia z techniki odbić oraz ostatnie próby sprawnościowe. W wolnym czasie spacerek nad jezioro i dla ochłody duuuużo wody :). Jutro wieczorem po kolacji reprezentacja obozu rozegra mecz szóstkami z trenerami!!!

4 sierpnia... Uff, jak gorąco :) Piekne słońce nad Łuktą. Po śniadanku spora grupka dzieci wybrała się do kościoła, pozostali pobiegli nad jezioro. Potem zajęcia w grupach. Po południu treningi na sali... najstarsza grupa szykuje się do dziesiejszego meczu z trenerami... Wieczorem w pierwszej kolejności odbył się mecz szóstkami pomiędzy grupą A (ci, którzy nie zostali wybrani do meczu z trenerami) i grupą B. Wygrała grupa A (ale dopiero w tiebreaku), sala sportowa cały czas huczała od dopingu. Po tym emocjonującym spotkaniu rozgrzewkę rozpoczęli trenerzy i reprezentacja obozowiczów. Mecz był siatkarską dobrą zabawą, młodzież nie dała rady :), a trenerzy starali się zaprezentować maksimum swoich umiejętności :). Wynik 3:0 dla kadry trenerskiej. A w nocy przyszła burza, wreszcie trochę polało :) 

5 sierpnia... Dzisiaj poniedziałek, jutro wtorek, a pojutrze ŚRODA! i wracamy do domu :). Dwa słowa na temat porządków... sprawdzanie czystości w salach (zaliczane do rankingu obozowego) to jedyna szansa na utrzymanie jakiegokolwiek ładu. To co czasami widzimy to prawdziwa masakra! i nie ma to znaczenia czy jest to pokój dziewczynek czy chłopców... pełni obaw ale zamieszczamy dwie fotografie tego samego pokoju... dziewczynek. Niestety :( A po całym dniu treningów i zaliczeń testów technicznych przed nami druga i ostatnia DYSKOTEKA :). Zabawa była świetna. Balowaliśmy do 23, trenerzy tańcowali równie ambitnie jak młodzież, ale jak na prawdziwych sportowców przystało o 23.30 zapanowała absolutna cisza... jutro ostatni dzień siatkarskich obowiązków :).

6 sierpnia... Ostatni dzień treningowy... w każdej grupie trwa rywalizacja w rankingu obozowym... wieczorem uroczyste zakończenie obozu, podsumowanie rankingów, wręczenie statuetek oraz... wybory najlepszej koleżanki i najlepszego kolegi obozu ŁUKTA 2013. A jutro... jedziemy do domu!!! :) Wyjazd z Łukty około 10.30 planowany przyjazd na Stegny około 14.00 - 14.30.

7 sierpnia... i tak dotarliśmy do ostatniego dnia obozu. Wczoraj wieczorem odbyła się ceremonia zakończenia, podsumowaliśmy rankingi, rozdane zostały statuetki... Wszyscy obozowicze otrzymali na pamiątkę koszulki METRO Volley Camp Łukta 2013 (takie same jak na wcześniejszym turnusie dostali siatkarze KS METRO). Uczestnicy obozu w głosowaniu wybrali najlepszą koleżankę (Zuzia Dygdoń) oraz najlepszego kolegę (Janek Włodarski). Podczas ciszy nocnej kilku incydentów z serii "zielona noc" niestety nie udało się uniknąć :), ale wszystko w normie :). Wyruszamy do Warszawy!
I dojechaliśmy!!! Obóz zakończony, teraz przyjdzie czas na refleksje, opowieści i trochę wakacyjnego luzu, a od września wracamy do solidnych treningów :) !!!!!

KONIEC :)

« Powrót